Dla szybszej weryfikacji i księgowania wpłat bardzo prosimy nie wpisywać zdrobnień ani słów odmienionych przez przypadki jak również słów: dla, na, leczenie, rehabilitacja, itp.
Prosimy o zaznaczenie w zeznaniu podatkowym pola „Wyrażam zgodę”.
Nr subkonta
5284
Województwo
mazowieckie
Data urodzenia
2003/02/21
mózgowe porażenie dziecięce postać dyskinetyczna, opóźnienie rozwoju psychoruchowego
Wpłaty prosimy kierować na konto, podając poniższe dane:
Odbiorca:
Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą"
Alior Bank S.A., nr rachunku:
42 2490 0005 0000 4600 7549 3994
Tytułem:
5284 Wólczyńska Natalia Kamila darowizna na pomoc i ochronę zdrowia
Tylko dla wpłat - treść dla 1,5% podatku dostępna w sekcji "Przekaż 1,5% podatku".
W formularzu PIT wpisz numer:
KRS 0000037904
W rubryce „Informacje uzupełniające - cel szczegółowy 1,5%” podaj:
5284 Wólczyńska Natalia Kamila
Dla szybszej weryfikacji i księgowania wpłat bardzo prosimy nie wpisywać zdrobnień ani słów odmienionych przez przypadki jak również słów: dla, na, leczenie, rehabilitacja, itp.
Prosimy o zaznaczenie w zeznaniu podatkowym pola „Wyrażam zgodę”.
Pobierz darmowy program do rozliczeń PIT za rok 2025, z wypełnionymi danymi 1,5% dla Podopiecznego Wólczyńska Natalia Kamila.
Przekaż 1,5% podatkuNatalka przyszła na świat 21 lutego 2003 roku, podczas bardzo trudnego porodu. Cesarskie cięcie wykonano zbyt późno i doszło do niedotlenienia mózgu. Uszkodzony został móżdżek – ten, który odpowiada za równowagę. Choć w chwili narodzin córka otrzymała 10 punktów w skali Apgar, od razu pojawiły się problemy: wzmożone napięcie mięśniowe, brak odruchu ssania, silny refluks żołądkowo-przełykowy.
Gdy miała trzy miesiące, w Centrum Zdrowia Dziecka potwierdzono uszkodzenia okołoporodowe i konieczność rehabilitacji. Kiedy Natalka miała dziewięć miesięcy, zostałam sama – z nią i starszą, dziewięcioletnią córką. Rehabilitowałam Natalkę na miejscu do trzeciego roku życia, jednak bez większych efektów. Lekarze mówili, że pozostanie dzieckiem leżącym, z głęboką niepełnosprawnością.
Nie poddałam się. Zabrałam córkę do Warszawy, by spróbować jeszcze raz. To była najlepsza decyzja – pod opieką specjalistów, lekarzy, rehabilitantów i psychologa Natalka zaczęła robić postępy. Przez 10 lat dojeżdżałyśmy z Radomia do stolicy, a dodatkowo korzystałyśmy z prywatnej, intensywnej rehabilitacji kilka razy w tygodniu. W 2012 roku w Krakowie Natalka przeszła zabieg fibrotomii, a po nim znów konieczna była systematyczna rehabilitacja.
Dzięki pomocy Darczyńców, ludzi dobrego serca i środkom z 1% podatku mogłyśmy wyjeżdżać na turnusy rehabilitacyjne, po których córka rozwijała się coraz bardziej.
Dziś Natalka ma 22 lata. Wychowuję ją sama i każdego dnia walczymy razem. Jestem z niej ogromnie dumna – chodzi z pomocą balkonika, mówi, choć niewyraźnie, kocha muzykę i towarzystwo. Na turnusach zawsze jako pierwsza nawiązuje nowe znajomości, chętnie uczestniczy we wszystkich zajęciach. Sama mówi, że „chodzi na siłownię ćwiczyć mięśnie”. Jej radość życia i determinacja dają mi siłę.
Natalka nadal wymaga całodobowej opieki. Pomagam jej we wszystkim – ubieraniu, karmieniu, kąpieli, w codziennych czynnościach. Każda godzina rehabilitacji to dla niej szansa na utrzymanie sprawności i krok naprzód, choćby najmniejszy.
Z całego serca dziękuję wszystkim, którzy wspierają moją córkę. Bez tej pomocy, będąc samą mamą z dwójką dzieci, nie byłabym w stanie udźwignąć ogromnych kosztów leczenia i rehabilitacji.
Każdy gest wsparcia to dla nas dowód, że nie jesteśmy same. A każdy postęp Natalki – nawet najmniejszy – jest dla mnie powodem do radości i nadziei.
Z wdzięcznością,
Mama Dorota