Dla szybszej weryfikacji i księgowania wpłat bardzo prosimy nie wpisywać zdrobnień ani słów odmienionych przez przypadki jak również słów: dla, na, leczenie, rehabilitacja, itp.
Prosimy o zaznaczenie w zeznaniu podatkowym pola „Wyrażam zgodę”.
Nr subkonta
46150
Województwo
mazowieckie
Data urodzenia
2025/08/31
wodogłowie, dysplazja oskrzelowo-płucna, retinopatia wcześniaków, zamartwica urodzeniowa, skrajne wcześniactwo, stan po krwotoku śródmózgowym
Wpłaty prosimy kierować na konto, podając poniższe dane:
Odbiorca:
Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą"
Alior Bank S.A., nr rachunku:
42 2490 0005 0000 4600 7549 3994
Tytułem:
46150 Ziemiński Mikołaj darowizna na pomoc i ochronę zdrowia
Tylko dla wpłat - treść dla 1,5% podatku dostępna w sekcji "Przekaż 1,5% podatku".
W formularzu PIT wpisz numer:
KRS 0000037904
W rubryce „Informacje uzupełniające - cel szczegółowy 1,5%” podaj:
46150 Ziemiński Mikołaj
Dla szybszej weryfikacji i księgowania wpłat bardzo prosimy nie wpisywać zdrobnień ani słów odmienionych przez przypadki jak również słów: dla, na, leczenie, rehabilitacja, itp.
Prosimy o zaznaczenie w zeznaniu podatkowym pola „Wyrażam zgodę”.
Pobierz darmowy program do rozliczeń PIT za rok 2025, z wypełnionymi danymi 1,5% dla Podopiecznego Ziemiński Mikołaj.
Przekaż 1,5% podatkuCześć! Nazywam się Mikołaj.
Moi rodzice mówią, że jestem Małym Wojownikiem.
Miałem urodzić się w grudniu i cała rodzina z radością czekała na moje pojawienie się na świecie. Niestety mama zaczęła rodzić przedwcześnie, w 25 tygodniu ciąży, 31 sierpnia 2025 roku. Lekarze musieli mnie ratować robiąc cesarskie cięcie. Gdy pojawiłem się na Świecie miałem zaledwie 850g.
W drugim dniu życia w mojej głowie wystąpił krwotok, który uszkodził sporą część prawej półkuli mojego mózgu i spowodował wodogłowie. Przeszedłem operację, podczas której założono mi zbiornik Rickhama – zbiornik, który przez kolejne dwa miesiące był codziennie nakłuwany przez lekarzy, żeby usuwać nadmiar płynu z mojej główki. Wielokrotnie moje życie było na krawędzi – przeszedłem sepsę, martwicze zapalenie jelit, liczne przetoczenia krwi. Spędziłem prawie dwa miesiące oddychając przez rurkę intubacyjną. Musiałem dwukrotnie mieć podawany lek na retinopatię i nadal jestem pod kontrolą okulistów z tego powodu. 6 grudnia, w moje imieniny, miałem kolejną operację – neurochirurdzy wszczepili mi zastawkę komorowo-otrzewnową – dzięki temu nie musiałem już mieć codziennych nakłuć i po 103 dniach spędzonych w szpitalach mogłem wyjść do domu.
To jednak dopiero początek moich zmagań – czeka mnie intensywna rehabilitacja, podczas której będę walczył o jak największą sprawność. Moi rodzice starają się robić, co mogą, by mimo zmian, które mam w głowie, mógł być jak najbardziej samodzielny. Pracuję z neurologopedami, fizjoterapeutami, wymagam wielu wizyt u specjalistów i dojazdów do szpitala. Liczę jednak na to, że będę mógł się szczęśliwie rozwijać i sprawiać kolejne Cuda. Wszystkim, którzy chcą w tym pomóc serdecznie dziękuję – ja i moi rodzice jesteśmy wdzięczni za każde wsparcie!