Dla szybszej weryfikacji i księgowania wpłat bardzo prosimy nie wpisywać zdrobnień ani słów odmienionych przez przypadki jak również słów: dla, na, leczenie, rehabilitacja, itp.
Prosimy o zaznaczenie w zeznaniu podatkowym pola „Wyrażam zgodę”.
Nr subkonta
43603
Województwo
śląskie
Data urodzenia
2023/08/08
wrodzone zwężenie oskrzela głównego prawnego, niewydolność oddechowa
Wpłaty prosimy kierować na konto, podając poniższe dane:
Odbiorca:
Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą"
Alior Bank S.A., nr rachunku:
42 2490 0005 0000 4600 7549 3994
Tytułem:
43603 Kołodziejczyk Natan darowizna na pomoc i ochronę zdrowia
Tylko dla wpłat - treść dla 1,5% podatku dostępna w sekcji "Przekaż 1,5% podatku".
W formularzu PIT wpisz numer:
KRS 0000037904
W rubryce „Informacje uzupełniające - cel szczegółowy 1,5%” podaj:
43603 Kołodziejczyk Natan
Dla szybszej weryfikacji i księgowania wpłat bardzo prosimy nie wpisywać zdrobnień ani słów odmienionych przez przypadki jak również słów: dla, na, leczenie, rehabilitacja, itp.
Prosimy o zaznaczenie w zeznaniu podatkowym pola „Wyrażam zgodę”.
Pobierz darmowy program do rozliczeń PIT za rok 2025, z wypełnionymi danymi 1,5% dla Podopiecznego Kołodziejczyk Natan.
Przekaż 1,5% podatkuUrodziłem się 8 sierpnia 2023 roku. Od pierwszych chwil moje życie było walką. Po porodzie konieczna była reanimacja, która trwała bardzo długo. Nie zdążyłem nawet zobaczyć mamy — od razu zostałem przewieziony około 60 km dalej, do szpitala o wyższym stopniu referencyjności. Otrzymałem bardzo niską punktację w skali Apgar: 1/3/4/5.
Przeszedłem hipotermię kontrolowaną oraz sześciotygodniową hospitalizację. Niestety mój stan nie poprawiał się — wręcz przeciwnie, z dnia na dzień było coraz gorzej. Podjęto decyzję o przekazaniu mnie do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie.
W CZD przeszedłem dwie operacje wstawienia stentu do prawego oskrzela głównego, wykonano u mnie tracheostomię oraz założono gastrostomię typu PEG. W trakcie leczenia doszło również do ciężkich powikłań — przeszedłem sepsę oraz zakażenie COVID-19.
Do domu trafiłem dokładnie po pięciu miesiącach od urodzenia. Początek był bardzo trudny — rodzice musieli kilka razy wentylować mnie ręcznie workiem AMBU.
Następnie rozpoczęliśmy intensywną, prywatną i codzienną rehabilitację. Z czasem udało mi się pozbyć rurek — byłem bardzo ruchliwy i przez przypadek je wyrwałem, co okazało się początkiem kolejnych zmian na lepsze.
Wielu nie wierzyło, że będę jadł buzią, samodzielnie oddychał i chodził. A jednak się udało. Idę do przodu swoim tempem — małymi kroczkami — ale każdy postęp jest dla mnie ogromnym sukcesem.
To wszystko jest możliwe dzięki Państwa wsparciu, ponieważ rehabilitacja oraz sprzęt niezbędny do leczenia są bardzo kosztowne. Dlatego z całego serca proszę o pomoc.
Natan z rodzicami