Dla szybszej weryfikacji i księgowania wpłat bardzo prosimy nie wpisywać zdrobnień ani słów odmienionych przez przypadki jak również słów: dla, na, leczenie, rehabilitacja, itp.
Prosimy o zaznaczenie w zeznaniu podatkowym pola „Wyrażam zgodę”.
Nr subkonta
30211
Województwo
lubuskie
Data urodzenia
2016/07/14
rdzeniowy zanik mięśni
Wpłaty prosimy kierować na konto, podając poniższe dane:
Odbiorca:
Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą"
Alior Bank S.A., nr rachunku:
42 2490 0005 0000 4600 7549 3994
Tytułem:
30211 Gaudyn Julia darowizna na pomoc i ochronę zdrowia
Tylko dla wpłat - treść dla 1,5% podatku dostępna w sekcji "Przekaż 1,5% podatku".
W formularzu PIT wpisz numer:
KRS 0000037904
W rubryce „Informacje uzupełniające - cel szczegółowy 1,5%” podaj:
30211 Gaudyn Julia
Dla szybszej weryfikacji i księgowania wpłat bardzo prosimy nie wpisywać zdrobnień ani słów odmienionych przez przypadki jak również słów: dla, na, leczenie, rehabilitacja, itp.
Prosimy o zaznaczenie w zeznaniu podatkowym pola „Wyrażam zgodę”.
Pobierz darmowy program do rozliczeń PIT za rok 2025, z wypełnionymi danymi 1,5% dla Podopiecznego Gaudyn Julia.
Przekaż 1,5% podatkuPrzez pierwsze tygodnie życia Julki byliśmy po prostu rodzicami.
Cieszyliśmy się każdym uśmiechem, każdym spojrzeniem i każdym dniem spędzonym razem. Nie wiedzieliśmy jeszcze, że za chwilę nasze życie podzieli się na „przed” i „po”.
Julka urodziła się 14 lipca 2016 roku. Miała zaledwie osiem tygodni, gdy usłyszeliśmy diagnozę, która zmieniła wszystko.
Rdzeniowy zanik mięśni typu 1.
Najcięższą postać choroby, która stopniowo odbiera siłę mięśniom odpowiedzialnym za poruszanie się, przełykanie, a nawet oddychanie. Jeszcze kilka lat wcześniej rodzice dzieci z takim rozpoznaniem słyszeli głównie złe prognozy.
Dziś wiemy, że Julka przyszła na świat w wyjątkowym momencie.
Od szóstego miesiąca życia otrzymuje nowoczesne leczenie, które hamuje postęp choroby. Dzięki temu oraz codziennej, intensywnej rehabilitacji może rozwijać swoje możliwości i zdobywać kolejne umiejętności.
Ale za każdym postępem stoi coś, czego nie widać na pierwszy rzut oka.
Setki godzin ćwiczeń. Rehabilitacja ruchowa i oddechowa. Wizyty u specjalistów. Pobyty w szpitalach. Sprzęt medyczny i ortopedyczny, który stał się częścią naszej codzienności.
Czasem ludzie widzą efekty.
My widzimy także drogę, która do nich prowadziła.
Widzimy dziewczynkę, która od najmłodszych lat wykonuje pracę większą niż większość dorosłych. Widzimy jej determinację, cierpliwość i radość z rzeczy, które dla innych mogą wydawać się zwyczajne.
Życie z SMA nauczyło nas inaczej patrzeć na czas. Nie mierzymy go miesiącami czy latami. Częściej mierzymy go kolejnymi osiągnięciami, spokojnymi wynikami badań i chwilami, kiedy możemy po prostu cieszyć się wspólną codziennością.
Dziś Julka ma za sobą więcej doświadczeń medycznych, niż powinno zmieścić się w dzieciństwie.
Ale kiedy patrzymy na nią, nie myślimy o diagnozie postawionej osiem tygodni po narodzinach.
Bo najważniejsze w tej historii od zawsze było jedno – Julka.