Dla szybszej weryfikacji i księgowania wpłat bardzo prosimy nie wpisywać zdrobnień ani słów odmienionych przez przypadki jak również słów: dla, na, leczenie, rehabilitacja, itp.
Prosimy o zaznaczenie w zeznaniu podatkowym pola „Wyrażam zgodę”.
Nr subkonta
41484
Województwo
kujawsko-pomorskie
Data urodzenia
2021/05/05
zespół Costello
Wpłaty prosimy kierować na konto, podając poniższe dane:
Odbiorca:
Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą"
Alior Bank S.A., nr rachunku:
42 2490 0005 0000 4600 7549 3994
Tytułem:
41484 Gulan Martyna darowizna na pomoc i ochronę zdrowia
Tylko dla wpłat - treść dla 1,5% podatku dostępna w sekcji "Przekaż 1,5% podatku".
W formularzu PIT wpisz numer:
KRS 0000037904
W rubryce „Informacje uzupełniające - cel szczegółowy 1,5%” podaj:
41484 Gulan Martyna
Dla szybszej weryfikacji i księgowania wpłat bardzo prosimy nie wpisywać zdrobnień ani słów odmienionych przez przypadki jak również słów: dla, na, leczenie, rehabilitacja, itp.
Prosimy o zaznaczenie w zeznaniu podatkowym pola „Wyrażam zgodę”.
Pobierz darmowy program do rozliczeń PIT za rok 2025, z wypełnionymi danymi 1,5% dla Podopiecznego Gulan Martyna.
Przekaż 1,5% podatkuMartyna i Antonina.
Nasze córki przyszły na świat razem — i razem od pierwszych chwil musiały udźwignąć więcej, niż jakiekolwiek dziecko powinno.
Ich historia nie zaczyna się od pierwszych kroków czy pierwszych słów, ale od diagnozy, która dla wielu brzmi obco: zespół Costello.
Dziwna nazwa.
A za nią codzienność pełna zmagań, których nie widać na pierwszy rzut oka. Choroba spowalnia rozwój dziewczynek, odbiera im siły, komplikując wszystko, co dla innych jest naturalne.
Ale jedna rzecz pozostaje niezmienna — ogromna wola walki, którą nasze córki mają w sobie od pierwszego dnia.
Martynka i Tosia nie jadły jak inne niemowlęta, ich organizmy odmawiały współpracy. Uczyliśmy się, jak je karmić przez PEG, jak rozumieć ich potrzeby. Zamiast pierwszych kroków były godziny ćwiczeń, zamiast pierwszych słów — sylaby pojawiające się wyłącznie wtedy, kiedy ich ciała pozwalały.
Dopiero w wieku czterech lat zrobiły pierwszy ruch naprzód przy sprzęcie rehabilitacyjnym.
Dopiero wtedy zaczęły wypowiadać pierwsze dźwięki.
Wciąż są bardzo drobne — w wieku czterech lat wyglądają jak roczne dzieci.
Ich rozwój toczy się w swoim rytmie, spokojniejszym, pełnym przeszkód.
Zmagają się z trudnościami kardiologicznymi, okulistycznymi, endokrynologicznymi, neurologicznymi, ortopedycznymi i diabetologicznymi.
A jednak każdego dnia idą dalej. Razem.
Jako rodzice widzimy w nich niezwykłą delikatność i siłę, które potrafią złamać serce i uleczyć je jednocześnie.
Każdy ich krok to dla nas ogromne zwycięstwo.
Każde nowe słowo — święto.
Każdy drobny postęp — powód do nadziei.
Rehabilitacje, terapie, konsultacje — to nasza codzienność, którą dziewczynki znoszą z zadziwiającą cierpliwością, jakby wiedziały, że to pomaga im wydobywać z siebie możliwości, o które nikt by ich nie podejrzewał.
To historia o dwóch siostrach, które przyszły na świat razem.
O dwóch sercach, które mimo choroby biją niezwykle mocno.
I o naszej codziennej, nieustającej nadziei, że Martyna i Antonina będą mogły kiedyś iść przez życie trochę pewniej niż dziś.
Rodzice Martyny i Antoniny