Dla szybszej weryfikacji i księgowania wpłat bardzo prosimy nie wpisywać zdrobnień ani słów odmienionych przez przypadki jak również słów: dla, na, leczenie, rehabilitacja, itp.
Prosimy o zaznaczenie w zeznaniu podatkowym pola „Wyrażam zgodę”.
Nr subkonta
39696
Województwo
mazowieckie
Data urodzenia
2019/08/16
zespół Retta, zez zbieżny, astygmatyzm
Wpłaty prosimy kierować na konto, podając poniższe dane:
Odbiorca:
Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą"
Alior Bank S.A., nr rachunku:
42 2490 0005 0000 4600 7549 3994
Tytułem:
39696 Kiełbasa Wiktoria darowizna na pomoc i ochronę zdrowia
Tylko dla wpłat - treść dla 1,5% podatku dostępna w sekcji "Przekaż 1,5% podatku".
W formularzu PIT wpisz numer:
KRS 0000037904
W rubryce „Informacje uzupełniające - cel szczegółowy 1,5%” podaj:
39696 Kiełbasa Wiktoria
Dla szybszej weryfikacji i księgowania wpłat bardzo prosimy nie wpisywać zdrobnień ani słów odmienionych przez przypadki jak również słów: dla, na, leczenie, rehabilitacja, itp.
Prosimy o zaznaczenie w zeznaniu podatkowym pola „Wyrażam zgodę”.
Pobierz darmowy program do rozliczeń PIT za rok 2025, z wypełnionymi danymi 1,5% dla Podopiecznego Kiełbasa Wiktoria.
Przekaż 1,5% podatkuCześć! Mam na imię Wiktoria i mam 6 lat. Kiedy się urodziłam, było mi bardzo ciężko – przeszłam niedotlenienie okołoporodowe, które niestety odcisnęło piętno na moim rozwoju. Moi rodzice szybko zauważyli, że potrzebuję więcej pomocy, ale wciąż nie mogłam nadrobić zaległości. Nigdy nie mówiłam, a choć nauczyłam się chodzić (miałam wtedy około 2,5 roku), wkrótce utraciłam tę zdolność.
Kiedy miałam 3 lata, moi rodzice wykonali kosztowne prywatne badanie genetyczne. Okazało się, że mam zespół Retta. To bardzo poważna choroba neurologiczna, która stopniowo odbiera sprawność, mowę oraz kontrolę nad rączkami i nóżkami. Z tego powodu potrzebuję opieki przez całą dobę.
Moje codzienne życie jest pełne wyzwań. Oprócz tego, że nie chodzę i nie mówię, choroba sprawiła, że nie potrafię samodzielnie jeść. Zmagam się także z padaczką i muszę przyjmować stałe leki, aby ją kontrolować.
Mam również problemy ze wzrokiem: zez zbieżny i astygmatyzm. Noszę okulary i przeszłam już dwie operacje korygujące zeza, ale wciąż musimy dbać o moje oczy. Walczymy też ze spastycznością kończyn dolnych – to ciągłe napięcie mięśni, które utrudnia ruch i powoduje przykurcze. Próbowaliśmy ostrzykiwań toksyną botulinową, jednak dwa zabiegi nie przyniosły trwałej poprawy. Dlatego noszę ortezy na nogi, które pomagają utrzymać prawidłową postawę.
Mimo tego wszystkiego jestem pogodną i wesołą dziewczynką. Codziennie dzielnie walczę na rehabilitacji o każdy gest, mały ruch i uśmiech – dzięki ogromnemu wsparciu moich kochanych rodziców i terapeutów.
Moi rodzice robią wszystko, żebym czuła się komfortowo i mogła lepiej funkcjonować:
Komunikacja: Mam w domu specjalistyczny komunikator AAC sterowany wzrokiem (eye-tracking). To mój „głos” – dzięki niemu próbuję wyrażać to, co czuję i czego potrzebuję.
Rehabilitacja: Regularnie chodzę na rehabilitację, a w domu ćwiczę na urządzeniu umożliwiającym pionizację. Jest ona kluczowa dla mojego zdrowia. Marzę też o kolejnych turnusach rehabilitacyjnych, bo to właśnie dzięki nim robię największe postępy.
Sprzęt: Czeka mnie wymiana wózka specjalistycznego oraz fotelika rehabilitacyjno-samochodowego. Obecny wózek stał się dla mnie za mały, a przede wszystkim potrzebuję nowego, który zapewni mi prawidłową postawę ciała i lepsze podparcie, żebym mogła siedzieć stabilnie i prosto.
Dziękuję, że poświęciliście czas na poznanie mojej historii. Wasze wsparcie i zrozumienie dają moim rodzicom siłę.
Całuję.