Dla szybszej weryfikacji i księgowania wpłat bardzo prosimy nie wpisywać zdrobnień ani słów odmienionych przez przypadki jak również słów: dla, na, leczenie, rehabilitacja, itp.
Prosimy o zaznaczenie w zeznaniu podatkowym pola „Wyrażam zgodę”.
Nr subkonta
27787
Województwo
śląskie
Data urodzenia
2004/05/02
mózgowe porażenie dziecięce, wodogłowie, niedosłuch obustronny, wada wzroku, niedoczynność tarczycy
Wpłaty prosimy kierować na konto, podając poniższe dane:
Odbiorca:
Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą"
Alior Bank S.A., nr rachunku:
42 2490 0005 0000 4600 7549 3994
Tytułem:
27787 Walczak Lilianna darowizna na pomoc i ochronę zdrowia
Tylko dla wpłat - treść dla 1,5% podatku dostępna w sekcji "Przekaż 1,5% podatku".
W formularzu PIT wpisz numer:
KRS 0000037904
W rubryce „Informacje uzupełniające - cel szczegółowy 1,5%” podaj:
27787 Walczak Lilianna
Dla szybszej weryfikacji i księgowania wpłat bardzo prosimy nie wpisywać zdrobnień ani słów odmienionych przez przypadki jak również słów: dla, na, leczenie, rehabilitacja, itp.
Prosimy o zaznaczenie w zeznaniu podatkowym pola „Wyrażam zgodę”.
Pobierz darmowy program do rozliczeń PIT za rok 2025, z wypełnionymi danymi 1,5% dla Podopiecznego Walczak Lilianna.
Przekaż 1,5% podatkuKiedyś moją historię opowiadali rodzice. Dziś mogę opowiedzieć ją sama.
Mam 22 lata. Nie pamiętam swoich pierwszych dni życia, ale znam je z opowieści najbliższych. Urodziłam się w 27. tygodniu ciąży. Wylew krwi do mózgu sprawił, że od najmłodszych lat uczę się cierpliwości – do swojego ciała, do rehabilitacji i do małych kroków naprzód.
Od zawsze towarzyszą mi rehabilitacja, wizyty u specjalistów i leczenie. Korzystam z aparatów słuchowych, noszę okulary, a codzienne ćwiczenia pomagają mi utrzymywać sprawność i rozwijać to, co przez lata udało się wypracować.
Z biegiem czasu poznałam wiele medycznych nazw: mózgowe porażenie dziecięce, wodogłowie, niedosłuch obustronny, wadę wzroku czy niedoczynność tarczycy. Nie one są jednak najważniejsze. Za każdą z tych diagnoz kryje się po prostu moje życie – z lepszymi i trudniejszymi dniami, wyzwaniami, marzeniami i nadzieją.
Dziś wiem, że nie zawsze można wybrać drogę, którą się idzie. Można za to zdecydować, jak będzie się nią podążać. Ja każdego dnia staram się iść naprzód, najlepiej jak potrafię. Nadal potrzebuję rehabilitacji, specjalistycznej opieki i leczenia, które pomagają mi zachować jak największą sprawność i samodzielność.
Nie opowiadam swojej historii po to, by ktoś patrzył na mnie przez pryzmat choroby. Chcę, żeby była przede wszystkim historią młodej kobiety, która od ponad dwudziestu lat uczy się dostrzegać wartość nawet w najmniejszych postępach i z nadzieją patrzy w przyszłość.