Pomiń linki nawigacyjne i przejdź do treści strony

Jurczuk Mateusz

Dane podopiecznego:

Nr subkonta:
31095

Województwo:
pomorskie

Data urodzenia:
2007-02-19

Schorzenie:
padaczka lekooporna

Darowizny ONLINE poprzez płatności w Systemie Przelewy24




Wprowadź dowolną kwotę


Apel:

Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą” zwraca się z prośbą o pomoc dla Mateusz Jurczuka.

Oto apel rodziców:

Mateusz urodził się 19 lutego 2007 roku w Gdańsku. Czekaliśmy na niego z utęsknieniem. Po narodzinach okazało się, że ma prawą stopę końsko-szpotawą, bardzo zdeformowaną. Do trzeciego roku życia leczony był gipsami, operacjami stóp. Udało się chodzi, biega i tańczy. Ma mniejszą stopę o ok. 5cm.

I już miało być pięknie i spokojnie, niestety… Mati słabo mówił, nie ruszał językiem, dusił się przy jedzeniu. Kolejne wizyty u specjalistów, w szpitalach w różnych częściach Polski i nic. Nikt nie był w stanie określić, co jest z Matim.

Nagle ta upiorna noc, nie zapomnimy jej do końca życia. Mati miał ok. 3,5 lat, nie chciał spać, bawił się , potem biegał nocą po mieszkaniu, w końcu przyszedł do nas do łóżka i… zaczął krzyczeć. To był przerażający głos jakby pochłaniało go piekło, potem drgawki i płacz. To był pierwszy atak padaczki. Wpadł w ramiona „Potwora EPI” i już go nie wypuścił. Targa nim kiedy chce i jak chce, niszczy wspomnienia, zdrowie, czyści mózg.

Po kolejnych badaniach okazało się, że Mati ma bardzo poważną wrodzoną wadę Centralnego Układu Nerwowego (poly-, micro- stenogyrię), czyli wypłaszczenie obszarów mózgu. Nie przechodzą sygnały do odpowiednich części ciała.

Myśleliśmy, że może odpowiednie leki przyniosą ulgę, ale skąd. Mati stosował dziesiątki lekarstw w różnych kombinacjach, czasami pojawiała się nadzieja, na dzień, dwa padaczka odpuszczała. Niestety organizm bardzo szybko uodparnia się na kolejne specyfiki. Wyrok to padaczka z głębin ciemności – lekooporna. Ataki wyglądają przerażająco. Mati na początku traci wzrok, potem ciało zgina się w ukłonach, pojawia się krzyk, odrętwienie, czasami bezdech.

Czy jest jakaś nadzieja dla naszego synka?

Doktor Marek Bachański powiedział nam o klinice w Niemczech, gdzie diagnozują najcięższe przypadki epilepsji. Jest płomyczek nadziei. Może Mati jeszcze kiedyś zatańczy i nie zapomni imion rodziców, nazw zabawek… Niestety koszty badań i ewentualnej operacji przekraczają nasze możliwości finansowe. Całość może kosztować nawet 700 tys. złotych. Podjeliśmy walkę tak, jak potrafimy. Liczymy na wsparcie dobrych ludzi.
To jest najważniejsze zadanie naszego życia. Błagamy pomóżcie, każda kwota przybliża nas do celu.

Prosimy, sprawmy wspólnie, aby uśmiech nie zniknął z twarzy Mateusza.


Przekaż 1% podatku

W formularzu PIT wpisz numer:
KRS 0000037904
Przekaż 1% podatku On-Line

* program indywidualny dla tego podopiecznego

W rubryce „Informacje uzupełniające - cel szczegółowy 1%” podaj:
31095 Jurczuk Mateusz

Dla szybszej weryfikacji i księgowania wpłat bardzo prosimy nie wpisywać zdrobnień ani słów odmienionych przez przypadki
jak również słów: dla, na, leczenie, rehabilitacja, itp

Szanowni Darczyńcy, prosimy o zaznaczenie w zeznaniu podatkowym pola „Wyrażam zgodę”.


Wpłaty prosimy kierować na konto:

Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą"

Alior Bank S.A.
42 2490 0005 0000 4600 7549 3994
15 1060 0076 0000 3310 0018 2615 (stary numer, który zostanie całkowicie zastąpiony)

Tytułem:
31095 Jurczuk Mateusz darowizna na pomoc i ochronę zdrowia

tylko dla wpłat, treść dla 1% podatku patrz w sekcji Przekaż 1% podatku
Prowadzisz firmę
i chcesz nam pomóc?
Pomoc od firm

Pomagają nam:

Prochem S.A. – Warszawa
Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego
Nomos sp. z o.o. sp.k.
Castorama Polska sp. z o.o.
Kler Spółka Akcyjna – Dobrodzień