Polscy lekarze nie widzieli dla Pawła szansy wyleczenia. Dlatego mama chłopca wysłała Jego badania do Dziecięcego Szpitala Kardiochirurgicznego do Niemiec, w którym pracuje doświadczony lekarz, z pochodzenia Czech. Podjął się on operacji. Jednak pojawiły się komplikacje i powikłania. Dziecko ma uszkodzone nerki, wątrobę, porażoną przeponę, wiotkie mięśnie od leków. Przez trzy miesiące było pod respiratorem, gdyż sam nie oddychał. Dnia 11 lipca Lotnicze Pogotowie Ratunkowe przetransportowało Go do CZD w Warszawie, za co niestety Ministerstwo Zdrowia nie zapłaciło. Należy spłacić pożyczkę w wysokości 35 tys. zł oraz rachunek za leczenie Pawełka w szpitalu w Niemczech w wysokości ponad 75 tys. Euro, tj.: około 290 tys. zł. Potrzebna jest natychmiastowa rehabilitacja i dalsze leczenie nie tylko kardiochirurgiczne. Fundacja zwraca się do wszystkich Państwa o dobrym sercu, o pomoc finansową, gdyż musimy uzbierać około 350 tys. zł. Z góry pięknie dziękujemy za wyciągnięcie pomocnej dłoni. |